Lizbona, Portugalia

Belem i Alfama, najpopularniejsze dzielnice Lizbony

Dzień zaczynamy od double espresso w jednej z kafejek na Alfamie.
Docieramy do marketu Mercado Santa Clara- pchli targ gdzie kupimy pamiątki, ale tez prze różnych innych rzeczy, starych zegarków, kafelek tych popularnych w Lizbonie czy hand made.

Market znajduje sie za kościołem świętego Wintencego – Monastery of São Vicente De Fora.Po zakupie kilku  pamiatek  spacerujemy dalej wzdluz targu,widzac zachmurzone niebo mamy lekkie obawy:)jak sie okazalo trafne,krotki deszcz niczym jak w upalne letnie dni. Pierwszy i ostatni w trakcie naszego calego  pobytu. Dodam że jest luty wiec mamy dużo szczescia, bo cale 6 dni jest słoneczne, temperatura około 18 stopni.

Spacerem przez Alfame kierujemy sie na plac Praça do Comércio, Nikodem przejmuje aparat i pstryka fotki gdzie popadnie. Mijamy muzeum fado i masę knajpek. Mamy plan wrócić tu posłuchać tej lizbońskiej nuty. Alfama ma swój urok. Tu właśnie dowiadujemy sie jak dużo ma do zaoferowania Lizbona z każdej strony miasta. Docieramy do przystanku, z którego rusza tramwaj nr 15. Nim właśnie udamy sie do Belem.
To dzień, w którym mamy za sobą 37 km pieszo, tata z Lila na plecach, Nikodem o własnych siłach. Wiem ze nikomu nie chce sie juz zwiedzać. Decydujemy sie wiec na piknik przy fontannie Praça do Império.

dsc01049

Na Belem znów, znajdziemy wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia, główny punkt to oczywiście słynna kawiarnia z pysznymi pasteis de belem- kolejka po te małe pyszności ustawia sie aż na zewnątrz.

Obok mamy Klasztor Hieronimitow związany z portugalską kartą dziejów Wielkich Odkryć Geograficznych, to jeden z dwóch zabytków Portugalii, położonych w Lizbonie, a wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wstęp do kościoła jest darmowy, zwiedzając klasztor dalej juz musimy liczyć sie z kosztami ok 10€ od osoby, dzieci do lat 12 wchodzą za free.

Kolejny do odwiedzania to pomnik odkrywców, pomnik ten – po portugalsku Padrão dos Descobrimentos – upamiętnia osoby zasłużone dla Portugalii i jej działu historii poświęconego erze wielkich odkryć geograficznych.

Troszkę dalej znajdujemy wierze Belem, czyli Torre de Belem. To właśnie drugi z zabytków wpisanych na listę UNESCO.

Wierzą powstała w 1515 roku. W 1755 roku po trzęsieniu ziemi wierze przeniesiono w obecne miejsce, gdzie można ja podziwiać oraz zwodzić od środka bezpłatnie w każda pierwsza niedziele miesiąca. Koszt biletu w pozostałe dni to 6.00€.
Niestety tu kończymy naszą wycieczkę po Belem. Nie mamy sił na dalsze wędrówki. Mamy w planach późny obiad na Time Out Market wiec pakujemy sie do mega zatłoczonej piętnastki i ruszamy w kierunku centrum.
Time Out Lizbona.

Moje ulubione miejsce. Mój nr 1. Tu zjemy dobrego kolorowego burgera, lokalne portugalskie fast foods, pyszne lody, desery, ciasteczka, napoimy sie kawka lub ginja-ga jak kto woli:-)

Dla każdego cos dobrego. W niedziele znajdziemy tu targ kolekcjonerów znaczków i monet. Tu właśnie kupujemy stare Polskie 20,50,100,500,1000 i 50000 zł. Tata wspomina czasy w ktorych dostawał 500 zl na lody od babci. Ja niestety nie pamietam-za młoda jestem. Nikodem znów dostaje prezent na piękne oczy-stare portugalskie dwadzieścia escudos.

Nie załapaliśmy sie  na świeże ryby i owoce, ale pewnie tu wrócimy.

dsc00865

 

Wracamy pieszo przez Baixa. Tu również trasę ma popularny tramwaj numer 28. Mijamy kilka droższych butików i hoteli.

Przed powrotem do naszego mieszkania, obowiązkowo kolejka ginja :-) O tej pysznej nalewce napisze w innym poście.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s